english polski
Marysia Stokłosa Improwizacje ›
 
 
 
 

Action is Primary

2016

Od lutego do kwietnia 2016 Marysia brała udział w projekcie filadelfijskiej choreografki Meg Foley - Action is Primary. W dniach 6 - 23 kwietnia w Icebox Project Space w Filadelfii odbędzie się podsumowująca ten proces wystawa oraz spektakle.
 
Szczegółowe informacje oraz dokumentacja projektu - actionisprimary.com
 
Poniżej rozmowa Marysi Stokłosy z Dominikiem Skrzypkowskim, która odbyła się przy okazji pokazu Action is Primary w Centrum w Ruchu w Warszawie na początku roku.
 
Czym jest Action is Primary?
- AiP jest formą treningu improwizacji. Jest kompleksowym studium bycia w ciele, tu i teraz, bycia w ruchu, ale także bycia w kontakcie z emocją, z myślami, z językiem, z wyobraźnią. To dla mnie także spotkanie grupy twórców: Meg Foley, Kristel Baldoz, Annie Wilson, Marissy Perel, Jeanine Durning, Thomasa Choinacky'ego.
 
 
Dlaczego to robisz?
- W tej chwili robię to ponieważ twórczyni AiP, Meg Foley z Filadelfii, zaprosiła mnie do swojego projektu, który rozpoczął się w październiku 2015 i będzie finalizowany w marcu i kwietniu w Filadelfii. Tak jak pozostałe 3 uczestniczki - przynajmniej raz w tygodniu ćwiczę zestaw zadań Action is Primary żeby oswoić i rozwinąć tą metodę improwizacji oraz przebyć drogę od praktyki do występowania, nadania praktyce formy scenicznej. Dodatkowo każda z nas tańczy (w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa) codziennie o godz, 15:15 bez względu na okoliczności. Dokumentacja z naszych codziennych "praktyk 3:15' znajduje się na strronie AiP i będzie wystawiona równolegle z naszymi występami w The Ice Box w Filadelfii.
 
Co jest dla Ciebie ważne w tym procesie?
- Ważna jest dla mnie ciągłość praktyki ruchowej: to, jak z czasem zdobywam wiedzę i tworzę strategie korzystania z niej. Ważny jest dla mnie element konieczności i determinacja w działaniu, która jest wpisana w AiP. Wielowymiarowość łączenia ruchu, mowy, ekspresji. Bardzo lubię to, że za każdym razem przejście przez tę praktykę to dla mnie przygoda.
 
Jakie zadajesz sobie pytania teraz na tym etapie?
- Jak moje doświadczenie robienia, bycia w zadaniu, przekłada się na doświadczenie widza?
Co robię, kiedy myślę "teraz tańczę"? Jakie warunki muszą zostać spełnione żebym mogła nazwać daną sytuację tańcem? Ćwiczę otwartość na wszystko, co może się pojawić - czy jestem gotowa zaakceptować siebie przy widzu, mowiąc to, co przychodzi mi na język, poruszając się, odgrywając emocje? Czy jestem na tyle odważna żeby bez oceny zrealizować, ucieleśnić, a tym samym w pewnym sensie zaakceptować wszystkie wytwory danej chwili?
 
Co chciałabyś, żeby wynikło z tego doświadczenia?
- Praca nad własną praktyką zawierającą w sobie naraz wiele aspektów, jest czymś co bardzo mnie interesuje. Projekt Meg Foley, tak jak moje spotkanie z Lisą Nelson zeszłej wiosny, stanowią ważny dla mnie moment. Jest to integracja mojej pracy improwizatorskiej i choreograficznej, inna niż dotychczas, inna niż w moich spektaklach. To fascynujący moment.